Archiwa tagu: slajdowisko w Prowincjonalnej

P.K.P.: „W Estonii, kraju Ugrofinów”

We wtorek 10 października o godz. 19:00 zapraszamy na pierwsze spotkanie podróżnicze z nowego, comiesięcznego cyklu „Prowincjonalny Klub Podróżnika”, czyli w skrócie P.K.P.

„W Estonii, kraju Ugrofinów” to będzie prezentacja zabierająca słuchaczy do pewnej małej krainy w północno-wschodnim zakątku Europy. Niby jeden z krajów bałtyckich, dawna republika radziecka, dzisiaj państwo pretendujące do statusu bogatszych skandynawskich sąsiadów. Estonia to miks Skandynawii, klimatów dalekiej Północy i atmosfera „Wschodu” w pełnym tego słowa rozumieniu.

Na spotkanie zaprasza Kuba Zygmunt (Sądecki Włóczykij) – jeden ze współorganizatorów P.K.P.  – który spędził w Estonii 12 miesięcy na wolontariacie europejskim poznając język, kulturę, ludzi i niesamowitą, dziką przyrodę.

Współorganizatorem P.K.P. jest również Tomek Wolnik (Beskidzki Bradiaga).

PKP1

Share Button

Zapraszamy na slajdowisko „Podróż z bagażem (doświadczeń) przez Hiszpanię”

Zapraszamy na slajdowisko Agaty Gabryś i opowieści o jej podróży po Hiszpanii: niedziela 24 września godzina 18:00.

W wakacje po maturze, jak to się mówi: „najdłuższe w życiu”, inspirowana różnymi podróżnikami, vlogami i blokami o tematyce podróży, postanowiłam polecieć na dwa miesiące do Hiszpanii jako Aupair. Nie znam hiszpańskiego, ale w tym kraju miałam opiekować się dziewczynką i uczyć ją angielskiego, dostając w zamian pokój, jedzenie oraz kieszonkowe. Wszystko zostało starannie zaplanowane, sprawdzone przez agencję.
Do Madrytu poleciałam 1.07. Zwiedzałam, smakowałam, poznawałam Hiszpanię „od kuchni”. Tu przeżyłam szok kulturowy. Musiałam zmierzyć się z hiszpańskimi potrawami spożywanymi w bardzo nietypowych dla Polski godzinach. Jako instruktorka fitness zapisałam się też na siłownię. Chłonęłam wszystko, co działo się wokół mnie, jak gąbka, zapisując codziennie w dzienniku, układając posty na stronę ZdrowyBus.pl  i dokumentując na fotografiach.
W połowie lipca znalazłam się na rozdrożu- dosłownie i w przenośni. Miałam niecałe dwa dni, by spakować się, ale co potem? Przez tydzień „żyłam na walizkach”. Pod presją czasu trzeba było podjąć decyzję: przebukować bilet lotniczy i wrócić do Polski lub przymierzyć ponad 300 km, by dotrzeć do Kordoby i opiekować się tam dwójką malutkich chłopców mówiących po hiszpańsku. Podjęłam wyzwanie.
Ten czas był dla mnie najlepszą lekcją samodzielności i zarządzaniem kilkoma euro, które pozostały mi na długą podróż, mierzeniem się z własnymi słabościami, z tęsknotą za rodziną, za językiem polskim… ale również był to okres poznawania nowych ludzi i kultury Hiszpanii w różnych jej zakątkach.
Podczas mojej podróży spałam w ośmiu różnych miejscach, korzystając z gościnności Hiszpanów oraz popularnego Couchsurfingu, gdzie moim hostem był Peruwiańczyk, wciąż wlokąc za sobą moją walizkę, korzystałam z dziesięciu rozmaitych środków transportu. Tak, tu, w Hiszpanii, stałam się nomadem, zmieniającym swoje miejsce pobytu, przemierzyłam setki kilometrów na lądzie, na wodzie i w powietrzu. Byłam w: Madrycie, Sorii, Salamance, Avili, Walencji, Kordobie, Guardamar, Alicante i Elche oraz na Tabarce. 
Tu przeżyłam przygodę życia. I choć czasami było ciężko, choć samotność chwilami toczyła walkę ze łzami, to poczułam WOLNOŚĆ. W moim życiu tak ważne dla mnie motto: „Niemożliwe nie istnieje!” nabrało większego znaczenia i sprawdziło się.
Podróże są moją pasją. Zwiedzałam już kilka krajów: Włochy, Irlandię, Austrię, Niemcy, Korsykę, Słowację, Danię, Norwegię, Grecję, Hiszpanię. Wraz ze znajomymi redaguję stronę ZdrowyBus.pl na Facebooku. 
Agata Gabryś

Dołącz do wydarzenia na Facebook`u

hiszpania_slajdowisko

Share Button

Zapraszamy na slajdowisko z Azji i Australii

Rodzina na swoim, czyli 11 miesięcy w Azji i Australii

Ale jak to na swoim? Tak przekornie? Wszak z premedytacją staliśmy się ponad dwa lata temu rodziną bez swojego. No, chyba, żeby tym ,,swoim” mienić dwudrzwiową szafę u rodziców, w której mieści się cały dorobek naszego życia. Dwa duże ,,dorosłe” plecaki i jeden mały, żeby nie bardzo pokrzywić ośmioletnie plecy…

Po pierwszym roku szkolnym w drodze przyszedł czas na kolejny. W październiku 2015 wyruszyliśmy na Sri Lankę, skąd raz wolniej raz szybciej kreśliliśmy zygzaki po kontynencie azjatyckim, odwiedzając w sumie czternaście krajów. Udało nam się też dotrzeć do Australii. Przez jedenaście miesięcy żyliśmy trochę według zasady ,,carpe diem”, układając plan podróży z tygodnia na tydzień. I znów wyszło najlepiej jak mogło!

Próbowaliśmy dziwnych potraw, wytrwale uczyliśmy się nowych języków, nurkowaliśmy i wspinaliśmy się na górskie szczyty. Bardzo szybko okazało się, które ze wszystkich miejsc na świecie podobają nam się najbardziej. Opowiemy o nich podczas slajdowiska, na które już dziś serdecznie Cię zapraszamy!

Nowy Sącz, Kawiarnia Prowincjonalna,  poniedziałek 19 września, godzina 18:00.

Natalia, Mariusz i Maksymilian Tokarczykowie

The Traveling Tree thetravelingtree.com.pl
Share Button