Kameralny koncert El Saffron

El Saffron koncert w Kawiarni Prowincjonalnej w Nowym Sączu   Zapraszamy do Prowincjonalnej w czwartek, 27 lutego na kameralny koncert zespołu El Saffron.

   Zgodnie ze zwyczajami panującymi u nas podczas podobnych wydarzeń, występ będzie mogło obejrzeć nie więcej niż 60 osób. Bilety w przedsprzedaży kosztują 30 złotych i są już dostępne w kawiarni. Początek koncertu około godziny 19.30 a wejście do lokalu nie wcześniej niż po godzinie 18.30.

   El Saffron – akustyczny zespół grający muzykę sefardyjską i hiszpańską. Grupa powstała i tworzy w Małopolsce, choć aktualnie na próby, i koncerty Członkowie zjeżdżają się z różnych stron Polski – z Nowego Sącza, Lipnicy Wielkiej, Białegostoku, Warszawy.

   Pierwszą inspiracją Zespołu w tym gatunku muzycznym jest niezwykła pieśniarka – Yasmin Levy.

   El Saffron doszedł do finału w 6. Edycji popularnego programu muzycznego „Must Be the Music. Tylko Muzyka” (jesień 2013 r.) i zdobył wielu sympatyków, gustujących na co dzień w rozmaitych gatunkach muzyki.

   Zespół wykonuje covery, jednak są to jego własne, ambitne aranżacje. Pionierskie demo powstało w sądeckim studio w grudniu 2013 i styczniu 2014 r. Pierwsze utwory El Saffron z repertuaru Yasmin Levy nagrane w zupełnie oryginalnych aranżacjach to „Naci En Alamo”, „Me Voy”, „La Alegria”, „Hallelujah” (realizacja nagrań: Przemek Karkowski „Żusto”, mix i mastering Piotr Pietrzak „Armia”, grudzień 2013-styczeń 2014). Aktualnie, pomiędzy koncertami na żywo, zespół pracuje nad własnym repertuarem.

   Zespół El Saffron to suma pasji, talentów, wykształcenia, doświadczenia, marzeń, ciężkiej pracy i zbiegu dobrych okoliczności. Wokalistki – trzy muzykalne, dobrze zgrane, utalentowane siostry Szafrańskie, w tym bliźniaczki, śpiewające w trójgłosie, grające na instrumentach, czujące muzykę do szpiku kości. Izabela Szafrańska – główna wokalistka, jej bliźniacza siostra Laura Szafrańska – wokalistka i altowiolistka oraz Gabriela (Szafrańska) Bończak – wokalistka, skrzypaczka.

   Siostry pochodzą z muzykalnej, wielodzietnej rodziny z uroczej wsi Lipnica Wielka oddalonej ok. 20 km od Nowego Sącza. Tam też całe lata były dowożone przez Rodziców – również rozkochanych w muzykowaniu – do Szkoły Muzycznej na lekcje instrumentu. Zasadniczo w ich rodzinie śpiewa się wielopokoleniowo, na każdej imprezie rodzinnej, ale także w ramach czynu społecznego:) Związane były od dziecka z rodzimym zespołem pieśni i tańca „Lipniczanie” oraz Miejskim Ośrodkiem Kultury w Nowym Sączu. Dziewczyny wyrastały w muzycznej atmosferze i nie zostało im nic innego, jak używać talentów sowicie przez Stwórcę rozdanych, a przez rodzinę rozwijanych…

   Siostry brzmią razem, jakby nic innego w życiu nie robiły, tylko dostrajały we trzy swoje głosy. Śpiewające, siostrzane trio w końcu przerodziło się w zespół. W 2013 roku Siostry rozpoczęły współpracę z dwoma muzykami mającymi na koncie różnorodne muzyczne projekty. Mimo znacznej rozpiętości wiekowej Wokalistki i Muzycy znaleźli wspólny język, połączyli pasje i starają się realizować marzenia, zarażając ludzi niebanalną muzyką.

   Perkusista, Radosław Kuliś (cahon, darbuka) jest Sądeczaninem. Z zawodu jest muzykiem, z wykształcenia fotografem, a z zamiłowania mechanikiem naprawiającym wszystko, co według innych nadaje się tylko do wyrzucenia. Bardzo praktyczna i przydatna to w zespole umiejętność;) Jest miłośnikiem kultury semickiej, interesuje się różnymi odcieniami muzyki żydowskiej.

   Gitarzysta, Artur Kmiecik (gitara elektroakustyczna) pochodzi z dzielnicy Nowego Sącza, gdzie niemal wszyscy grali na gitarach, więc jego gitarowa pasja była do przewidzenia, niemal oczywista i obowiązkowa:) Spędził 9 lat grając w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Omanie i Indiach, gdzie zainspirował się muzyką Wschodu.

   W grudniu 2013 r. część Zespołu miała okazję spotkać się we Wrocławiu z izraelską pieśniarką Yasmin Levy, której muzyka bezpośrednio wpłynęła na wybór gatunku muzyki i założenie zespołu. Podczas serdecznego spotkania po koncercie w Synagodze pod Białym Bocianem Yasmin wyraziła swoje uznanie i zachwyt dla El-Saffronowych, europejskich aranżacji jej pieśni. Spotkanie było tym bardziej wzruszające i wyjątkowe, że Yasmin była właśnie w 6. miesiącu ciąży i ogłosiła podczas koncertu, że ich drugim dzieckiem, po pierwszym chłopczyku, będzie dziewczynka:)

   Po castingach, półfinale i finale „Must Be The Music. Tylko Muzyka” Zespołowi gwałtownie przybywało Fanów, którzy codziennie są aktywni na fanpage’u. Przybywa ich też ciągle regularnie po koncertach na żywo w różnych częściach kraju. Wielu dotychczasowych Odbiorców potwierdza, że to, co wykonuje El Saffron to muzyka ekskluzywna, ambitna, „chwytająca za serca”, przenosząca w inny świat. To muzyka doskonała na koncerty na dużych i małych scenach, w teatrach, salach koncertowych, jak i kameralnych knajpach, czy na firmowych eventach.

Share Button